A

A

A

Porwani w korko-kamasze

Co się działo z młodym człowiekiem, który wykazawszy talent w kopaniu piłki, dobijał wieku, w którym upominała się oń armia? Taki zdolniacha też bywał porywany w kamasze, tyle że nie do koszar, ale do któregoś z renomowanych klubów wojskowych. I zamiast trawy poligonu, gryzł trawę boiska. Historie te obfitowały w wiele niecodziennych zdarzeń. Chcemy Wam o nich opowiedzieć piórem chodzącej encyklopedii polskiego sportu, redaktora Juliusza Steckiego z Opola.












Piersi w boju, piersi na boisku

Korkokamasze-2.jpg

Armie socjalistyczne nie walczyły przeciwko sobie, bo się kochały. Więc podczas futbolowych rozgrywek żołnierskich  źle widziane były wygrane z ZSRR, o którym mówiono zakazanym żartem, iż tylko patrzeć jak zmieni herb z sierpa i młota na biustonosz, bo we wszystkim co czynią, Ruscy są... piersi.

Legia cudzoziemska (odc. 6)

Korkokamasze.png

W wojskowej warszawskiej Legii od dawna przebywali też żołnierze zaciężni, piłkarze legii cudzoziemskiej, ale także oficerowie.

Chęć szczera na oficera ( odc. 5 )

Pilka_Zolnierz.gif

Kiedy w Centralnym Wojskowym Klubie Sportowym - bo tak kiedyś nazywała się wielka i potężna Legia Warszawa - grali w większości reprezentanci naszego kraju, stołeczni piłkarze dwa lata pod rząd zdobywali mistrzostwo i Puchar Polski.

Kściuk uziemniony (odc. 4)

Korkokamasze.png

Franciszek Kściuk był człekiem z fantazją, lubiącym korzystać z uciech doczesnego życia. Był futbolowym bramkarzem, wychowankiem Stali Zawadzkie, który jako dwudziestolatek trafił do pierwszoligowej wtedy Odry Opole.

Mundial w wojsku (odc. 3)

piechniczek.jpg

Gdyby w GKS-ie cicho siedział, nigdy by się o nim Kiszczak nie dowiedział.Choć minęło przeszło dwadzieścia lat, Antoni Piechniczek wciąż denerwuje się, kiedy przypomina mu się sprawę Jerzego Wijasa, którego chciał powołać do reprezentacji Polsk-i na finały futbolowych mistrzostw świata 1986 roku w Meksyku i na nim zbudować koncepcję gry w drugich swoich światowych mistrzostwach.

Poseł do marszałka i załatwił (odc. 2)

Korkokamasze_1.thumbnail.png

Pierwszym i najwybitniejszym przodownikiem pracy - rzecz jasna, socjalistycznej - we wczesnym PRL-u był śląski górnik Wincenty Pstrowski. Tuż za nim plasował się inny przedstawiciel tego samego fachu, Wiktor Markiefka. Przed wojną grał on zupełnie dobrze w piłkę jako zawodnik pierwszoligowego Śląska Świętochłowice. W tej samej drużynie partnerem Markiefki był kadrowicz na finałach mistrzostw świata w 1938 roku, Ewald Cebula - podczas okupacji członek...

Królewski wstrząs mózgu (odc. 1)

Pilka_Zolnierz.gif

Niektórym piłkarzom powołanie do futbolowego wojska tak się to podobało, że zostawali w piłkarskiej armii na zawsze, co uczynił choćby major, a może już i pułkownik, Lucjan Brychczy z warszawskiej Legii.

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej