A

A

A

Pana żandarma przygody straszne i ucieszne

Białe pasy, białe otoki, białe pały... Posępne kanary... Bali się ich wszyscy, czasem nawet cywile. WSW, czyli Wojskowe Służby Wewnętrzne - peerelowska odmiana Military Police, w wolnej Polsce przemianowana na Żandarmerię Wojskową.
Dla www.koledzyzwojska.pl swe niezwykłe wspomnienia snuje były kanar, a potem żandarm.

Kanar tez człowiek (i pije!)

Znaczek WSW. Greco  37013.jpg

Dziś w historiach Pana Żandarma intrygująca opowieść jednego z naszych rezerwistów. Dariusza Adamczewskiego. To kwintesencja PRL-u i całego ówczesnego wojska. Czytajcie. 

Tatuaż mocno antypaństwowy

zandarm(1).jpg

Dziś do wojska z tatuażem przyjmują bez problemu. Ba, w niektórych jednostkach jest nawet szpanem trzasnąć sobie stosowną rozpoznawczą dziarę na bicepsie lub łydce, żeby zaświadczać w ten sposób o swej elitarnej przynależności.

Krwawa zupa

W trakcie mojej służby parę razy miałem tak, że mało brakowało, a moja interwencja nie różniłaby się niczym od przyjazdu facetów z ekipy pogrzebowej. Na szczęście zawsze jakiś mały szczegół decydował o tym, że zdążyłem w ostatniej chwili. Oto jedna z takich przygód.

Ciężki zadek śląskiej dziouchy

zandarm(1).jpg

Właściwie historia dzisiejsza powinna znaleźć się w dziale Sex and brom, ale wiem, że dziś na te tematy wypowiada się sam profesor, a ze mnie tylko skromny podoficer... Więc opowiadam o tym tutaj.


Gdyby wyposzczonemu żołnierzowi powiedzieć, że mu dziewczyna usiądzie na twarzy, pewnie by zwariował ze szczęścia i podniecenia. Gdyby, gdyby... A jak już dochodzi co do czego, to wypadki toczą się zupełnie innym torem.

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej